Afiliacja - jak zacząć pracę w performance marketingu i sprawić, żeby przynosiła zyski?

Jak zacząć zarabiać na afiliacji i dlaczego jest to aż tak opłacalne?

Czym jest afiliacja? To rodzaj reklamy w Internecie. W skrócie można ją porównać do akwizycji, chodzi bowiem o promowanie produktów lub usług i zarabianie na prowizji. Na tym jednak podobieństwo się kończy, ponieważ marketing afiliacyjny oferuje znacznie więcej możliwości. A co za tym idzie, o wiele łatwiej jest na nim zarobić.

Dlaczego warto zarabiać na afiliacji?

Branża marketingu afiliacyjnego jest warta 12 miliardów dolarów, co stanowi 15% światowej wartości rynku reklamy online. To dowód na to, że warto się nią zainteresować. Jest to idealny model rozliczeń dla firm prowadzących biznes w sieci. Prowadząc kampanię afiliacyjną, nie ryzykują żadnych kosztów – dzielą się jedynie prowizją z zysku. I, co istotne, nie płacą z góry, ale dopiero za efekt. To kolosalna różnica, szczególnie w zestawieniu z wydatkami na tradycyjną reklamę online, która w większości przypadków jest droga i nieefektywna. 

Branża marketingu afiliacyjnego stanowi 15% światowej wartości rynku reklamy online

Afiliacja to także dobry sposób, żeby zarobić. W Polsce jest to ważne źródło dochodu dla tysięcy osób. Wystarczy spojrzeć na listę działających na naszym rynku sieci afiliacyjnych. Jest ich już ponad 30. Przy czym każda oferuje przynajmniej kilkadziesiąt kampanii i skupia wokół siebie co najmniej setki wydawców. To potwierdza, że jest to naprawdę opłacalny biznes. Niektóre sieci działają w wielu branżach, inne, jak na przykład aff44, skupiają się na konkretnej (w tym przypadku są to finanse).

Wydawcą, czyli osobą promującą produkty i usługi, może zostać każdy. Żeby zarabiać w ten sposób warto mieć własną stronę internetową albo bazę mailingową, ale nie jest to warunek konieczny. Jak jeszcze można zarabiać? W zasadzie wystarczy dostęp do internetu. Linki afiliacyjne można promować na Facebooku, wysyłając maile, czy nawet pisząc posty na forach internetowych lub w serwisach z ogłoszeniami. Wiele osób prowadzących blogi recenzuje w swoich wpisach produkty, wplatając przy okazji linki z systemów afiliacyjnych. Bardziej zaawansowani wydawcy inwestują w reklamę w wyszukiwarce lub w mediach społecznościowych. oraz budują strony zgodne z wytycznymi SEO. Ale równie dobrze możemy wysyłać znajomym linki i zarabiać. Ile? Na przykład kilka procent wartości zakupów w sklepie internetowym albo 100-150 złotych, jeśli ktoś założy konto albo weźmie pożyczkę (nawet tak zwaną darmową chwilówkę).

Jest wiele kanałów, którymi możesz promować kampanie afiliacyjne jako wydawca, np. strona internetowa czy mailing.

Żeby zacząć zarabiać na afiliacji nie trzeba zatem posiadać ani budżetu, ani zaplecza technicznego. Wystarczy mieć na siebie pomysł, być konsekwentnym i wyciągać wnioski.

Współpraca z siecią afiliacyjną

Żeby nasza praca przynosiła rezultaty, powinniśmy szukać najefektywniejszych rozwiązań. I właśnie takim wyborem jest decyzja o współpracy z siecią afiliacyjną. Jeśli nasza pozycja w Internecie jest solidna, czyli posiadamy bazę kontaktów lub stronę, na którą wchodzi wiele osób, możemy dyktować warunki i radzić sobie bez sieci. Możemy negocjować bezpośrednio z reklamodawcami. W praktyce jednak jest to i trudne do osiągnięcia i bardzo czasochłonne. Duże firmy wydają budżety za pośrednictwem sieci reklamowych oraz domów mediowych. Dzięki temu zyskują dostęp do setek stron w internecie. Nie muszą tracić czasu na negocjacje z każdą z nich z osobna. Podobnie działa to w drugą stronę. Wydawca, który zarejestruje się w sieci afiliacyjnej, zyska od razu dostęp do przynajmniej kilkudziesięciu kampanii. Nie musi się z nikim dogadywać – od razu ma wybór i może zacząć promowanie w ciągu kilku minut. 

Sieć przejmuje nie tylko część organizacyjną. Poza ustaleniem warunków finansowych, bierze na siebie także kwestie technologiczne, księgowe oraz obsługę programów. Szczególnie ważne jest tu stabilne zaplecze techniczne, tak zwany tracking. Dzięki temu system afiliacyjny kontroluje cały ruch w obrębie kampanii i przypisuje prowizję właściwym wydawcom. A ci z kolei mają podgląd na żywo na każde wyświetlenie, kliknięcie i każdą konwersję (konwersją w kampanii afiliacyjnej nazywane jest pożądane zdarzenie – na przykład zakup w e-sklepie lub wypełnienie formularza kontaktowego).  

Równie ważna jest bieżąca obsługa kampanii. W tym zawiera się udostępnianie wydawcom aktualnych kreacji reklamowych (banerów i mailingów) i informowanie o zmianach w ofertach. A także rozwiązywanie wszelkich problemów po stronie reklamodawcy czy wydawcy, negocjowanie stawek i organizowanie akcji bonusowych oraz konkursów. Sieć afiliacyjna to także źródło wiedzy. Dzięki doświadczeniu osób obsługujących system wydawca wie, które kampanie warto promować i gdzie zarobi najwięcej. Sieć poinformuje też o wszelkich nieprzewidzianych okolicznościach – na przykład, gdy strona docelowa kampanii nie działa. Dzięki temu osoby ją promujące zaoszczędzą nie tylko czas, ale i pieniądze.

Win – win

Sukces wydawcy to także sukces reklamodawcy oraz sieci afiliacyjnej. Jeśli zarabia jedna ze stron, pozostałe również zyskują. Sieci nie pobierają stałych opłat. Zarabiają także na prowizji. Dlatego ich pracownicy dbają o rozwój kampanii i chętnie doradzają wydawcom. Zupełnie inaczej, niż w przypadku reklamy wizerunkowej, gdzie często głównym celem jest wyklikanie budżetu.

Większość sieci rozlicza się w cyklach miesięcznych. Zazwyczaj do połowy miesiąca spływają wszystkie raporty od reklamodawców i pracownicy sieci rozliczają zarejestrowane konwersje. Tu warto pamiętać o kilku istotnych rzeczach. Oczywiście bardzo ważne jest dotrzymywanie terminów. W przypadku najlepszych sieci nie będziemy czekać na przelew dłużej niż 2-3 dni robocze. Istotne jest też to, czy sieć przelewa wypłaty regularnie. Niektóre z nich czekają i wypłacają prowizję dopiero, gdy reklamodawca opłaci im faktury. A wydawcy na tym tracą. Dlatego lepiej pracować z taką siecią, która bierze ryzyko na siebie i gwarantuje regularność wypłat.

Dobór kampanii i metod promocji

Podstawą sukcesu w afiliacji są odpowiednie wybory. Jak zaznaczyliśmy wyżej, pierwszym z nich jest wybór sieci. Kolejny krok to decyzja, do których kampanii się podłączymy i które oferty zamierzamy promować. Możemy działać szeroko i promować całe sklepy internetowe albo postawić na niszę. Opcji jest bardzo dużo. Jeśli chcemy się wyspecjalizować, skupmy się na jednej usłudze czy produkcie i kierujmy przekaz do wąskiego targetu. 

Przy planowaniu działań warto wspierać się dostępnymi narzędziami. Na przykład sprawdzając liczbę wyszukiwań konkretnych haseł w wyszukiwarce, czy też liczbę stron poświęconych danemu zagadnieniu. To pozwoli nam ocenić zarówno opłacalność danej branży, jak i jej konkurencyjność. 

Różne kampanie są rozliczane na różne sposoby. Najpopularniejsze modele rozliczeń to CPL i CPS. Celem w kampanii rozliczanej w CPL są wypełnienia formularza. Czyli w skrócie naszym zadaniem będzie skierowanie ruchu na stronę z takim formularzem. A jeśli ktoś wypełni ją dzięki nam prawidłowymi danymi, otrzymamy prowizję. CPS z kolei to prowizja za sprzedaż. Mogą nią być zakupy w sklepie internetowym albo wzięcie pożyczki czy skorzystanie z innej usługi. Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Większość kampanii ma ustawiony czas życia ciasteczka na 30 dni. Oznacza to, że jeśli ktoś kliknie w nasz link afiliacyjny, nie musi od razu wykonać pożądanej akcji. Jeśli zrobi to w ciągu 30 dni, prowizja również do nas trafi. 

CPL i CPS to najpopularniejsze modele rozliczeniowe w marketingu afiliacyjnym.

 

Logika podpowiada, że na kampaniach CPL jest łatwiej zarobić, natomiast te rozliczane w CPS mogą przynieść większe zyski. W praktyce bywa różnie, a kolejnym czynnikiem, który ma na to wpływ, jest sposób promocji. Możemy kierować przekaz reklamowy szeroko. Na przykład promując własną stronę z wieloma ofertami i dbając o wysoką pozycję w wyszukiwarce. Może to być także blog poświęcony ekskluzywnemu hobby – który trafi do mniejszej liczby osób, ale będą one bardziej zaangażowane.

Wszystko zależy zatem od tego, jak generowany przez nas ruch będzie konwertował w obrębie kampanii. Albo krócej – czy ktoś kupi to, co promujemy. Wszyscy wiemy, jak irytująca bywa reklama w sieci. Afiliacja uczy jednak, że tylko dobra reklama przynosi zyski. 

Jak zacząć działać w afiliacji i czy nie jest za późno?

Czytając wywiady z osobami zarabiającymi na afiliacji, często spotkamy się z twierdzeniem, że „złote czasy już minęły”. Rzeczywiście kiedyś było łatwiej i z roku na rok konkurencja rośnie. Ale z drugiej strony rosną także możliwości i pojawiają się kolejne sposoby na zarabianie. Z afiliacją jest jak z drzewem. Jeśli nie zasadziliśmy go 10 lat temu, najlepszy moment jest właśnie teraz. Dzięki szerokiemu wachlarzowi ofert z łatwością znajdziemy swoją niszę. I jeśli się w niej wyspecjalizujemy, będziemy zarabiać. 

Marketing efektywnościowy to zajęcie dla osób, które lubią wyzwania i są samodzielne. Dla takich, które nie przestają się rozwijać i cenią sobie rywalizację. Na tym rynku wydawcy działający w pojedynkę są w stanie konkurować z dużymi firmami. Wyniki w tej grze zależą wyłącznie od nas. A stawka jest naprawdę wysoka.

Natomiast wysokość stawek możemy sprawdzić, rejestrując się w jednej z sieci. Obok e-commerce to finanse są najbardziej popularne w afiliacji. Wspomniane wcześniej sieć aff44 skupia się na kampaniach pożyczkowych. Wysokość prowizji wynosi tu do kilku złotych za lead (model CPL) i nawet kilkuset złotych w kampaniach CPS. Wystarczy założyć konto.